Zabobon, czyli wiara w przesądy

Wiara ma wiele imion, przede wszystkim kojarzymy ją z wiarą w konkretnych bogów, ale może ona oznaczać też coś innego. Wierzenie w coś jest równoznaczne z bezdyskusyjnym przyjęciem tego jako prawdy. Podobnie jest w przypadku zabobonów. Czym one są? Najogólniejsza definicja obejmuje wiarę w związki przyczynowo-skutkowe pomiędzy takimi elementami, które nie są ze sobą w rzeczywistości w żaden sposób związane. Przesądy dotyczą zatem codziennego życia i wiele osób naprawdę w nie wierzy. Skąd biorą się zabobony? Źródłem jest przede wszystkim kultura, to ona kształtuje społeczeństwa, drugim czynnikiem jest tradycja, także ta związana z konkretną religią. Jednak przesądy są także wspaniałym źródłem informacji o folklorze danego regionu. Po chrystianizacji Europy wiele regionalnych religii zostało oficjalnie zniszczonych, ale pewne ich elementy nadal były kultywowane przez ludzi. Przesądy przede wszystkim dotyczą wiary, że jakiś konkretny przedmiot lub inny czynnik może dawać szczęście lub odwrotnie – przynosić pecha. Na przykład wielu ludzi uważa, że jeśli drogę przebiegnie nam czarny kot, to wtedy spotka nas coś nieprzyjemnego. Zła sława czarnych kotów jest także widoczna w kulturze – czarownice często mają właśnie te, a nie inne zwierzęta.

Podobnie rzecz ma się ze stłuczonym zwierciadłem, ma to przynieść siedem lat nieszczęścia. Szczęście z kolei mają dawać czterolistne koniczynki czy różnego rodzaju talizmany, które wiele osób nosi ze sobą, ponieważ uważa, że dają im szczególnego rodzaju moc. Warto jest wiedzieć że wiara we wszelkiego rodzaju zabobony czy też inne magiczne rzeczy nie jest zgodna z wiarą w Jezusa. Dlatego będąc katolikami warto jest się zastanowić nad tym co robimy i jak się zachowujemy kiedy np. przebiegnie nam drogę czarny kot. Na ten temat przesłanie jest jasne i jako praktykujący katolicy nie powinniśmy się dać nabierać jak również nie powinniśmy brać udziału w żadnych zabobonach. Oczywiście jest to sprawa indywidualna każdego człowieka, jednak zdanie kościoła jest tutaj jednoznaczne.

Prehistoryczne religie

Wierzenia towarzyszą ludzkości już od wieków. Przeważnie wiemy tylko o tych, które dotrwały do naszych czasów za pomocą pisma, ale trzeba także pamiętać o tych, które były popularne zanim je wynaleziono. Religie takie nazywamy religiami prehistorycznymi. Ich zasady i mitologie przekazywano przede wszystkim ustnie, dlatego dzisiaj jednymi dowodami ich istnienia są wykopaliska archeologiczne. Naukowcy, którzy zajmują się tym tematem, poszukują niecodziennie ułożonych kamieni, kości, figur czy malowideł na skałach. Oczywiście nie każde z nich od razu wskazuje, że dany przedmiot był kiedyś powiązany z jakimś kultem, ale występowanie podobnych takich przedmiotów na innych terenach może wskazywać, że w ich tworzeniu brał udział człowiek. Czym charakteryzują się religie prehistoryczne? Przede wszystkim są bardzo podobne do religii naturalnych i mają swoje własne kulty. Jednym z najpowszechniejszych jest kult ognia. Nasi przodkowie nie wiedzieli skąd bierze się ogień, jednym jego źródłem były dla nich burze z piorunami. Nieprzewidywalność tego żywiołu także budziła wśród nich respekt, ale doskonale zdawali sobie też sprawę z jego przydatności. Dla ludów, które zamieszkiwały tereny, na których spotykano groźne zwierzęta, wykształciły się kulty zwierząt, na przykład niedźwiedzia. Innym kultem był kult płodności, który dotyczył zarówno ludzi, jak i przyrody.

Wraz z wiedzą na temat cyklów Słońca i Księżyca pojawiły się kulty solarne i lunarne. Wszystkie te kulty są nadal widoczne w folklorze. Oczywiście w dzisiejszych czasach możemy się jedynie śmiać z tego rodzaju wierzeń i tego co ówcześni ludzie sobą prezentowali, jednak niestety nei jest wykluczone ża za kilka tysięcy lat podobnie będę przedstawiana nasze obecne wierzenia. Tak czy owak, badania na temat religii ludów w czasach prehistorycznych są bardzo ciekawe i dostarczają nam wiele ciekawych informacji a to pomaga poznawać genezę rozwoju naszej rasy. Oczywiście wiadomo, że kiedyś wiara miała zupełnie inny wymiar.

Sacrum i profanum

Istnieniu każdej wiary towarzyszy rozdział na dwie przeciwstawne sobie sfery: sacrum i profanum. Wynikają one przede wszystkim z dualistycznej koncepcji świata. Zakłada ona, że świat dzieli się na to, co materialne, i na to, co duchowe. Już najstarsze religie mają w sobie elementy dualistyczne, wystarczy spojrzeć na manicheizm lub zoroastryzm. Przekonanie, że świat należy do dwóch przeciwstawnych sił jest także widoczne w chińskiej filozofii. Taoistyczny motyw Yin i Yang oznacza uzupełniające się siły, które znajdują się w całym wszechświecie. Jedna z nich oznacza jasność, radość, słońce, a druga cień, smutek i noc. Można zatem stwierdzić, że dualistyczna koncepcja świata jest jednym z elementów, na których opiera się wiara religijna. Podobną sytuację widzimy w naukach trzech wielkich religii monoteistycznych: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Tutaj rozróżnienia są bardziej subtelne, ale przecież każdy wyznawca katolicyzmu wie, że istnieje dobry Bóg, który stworzył świat i ludzi, a także zły Szatan, który zbuntował się przeciwko niemu i odciąga ludzi od Boga poprzez nakłanianie ich do grzechu. Te dwoistości nakładają się także na sacrum i profanum. To pierwsze oznacza sferę świętą, w której zawierają się praktyki religijne, święte księgi, kościoły i inne przybytki związane z daną wiarą czy okresy świąteczne. Profanum to z kolei sfera świecka, przeważnie znajduje się w niej całe życie człowieka, chociaż określenia „profan” używa się także do określania ludzi niewierzących lub niewtajemniczonych w daną religię.

Zdecydowanie jednak profanum kojarzy nam się z czymś negatywny, dokładnie odwrotny niż to co jest sacrum. Sacrum uznajemy jako coś świętego, jak coś dobrego. Generalnie właściwie jest to bardzo pozytywne stwierdzenie i właściwie obojętnie w jakim kontekście tego użyjemy, profanum kojarzy się z profanacją, co znowu kojarzone jest ze zniszczeniem pewnych wartości. Do czynienia mamy w każdej z największych religii monoteistycznych z obydwoma stwierdzeniami. Dlatego powinniśmy znać ich znaczenie.

Kulty cargo

W Europie niezbyt znane, być może tylko religioznawcom, ale ciekawe i na pewno dające do myślenia – kulty cargo. Skąd się wzięły? Gdy w XIX i XX wieku na wyspach Oceanu Spokojnego zaczęto prowadzić działania wojenne, cały czas znajdowała się tam ludność tubylcza, która nie miała tak rozwiniętej technologii jak biali. Tubylcy, widząc jak ich nowi sąsiedzi zaczęli budować lądowiska oraz porty, zauważyli także, że statki i samoloty przywożą ze sobą jedzenie i inne przedmioty. Jako że nie wiedzieli, skąd one przypływają lub przylatują, pomyśleli że są specjalnego rodzaju wysłannikami bogów białych ludzi, którzy przysyłają im właśnie te dobra. Zaczęli zatem sami budować własne pasy startowe i nabrzeża, aby owi bogowie także do nich wysłali pożywienie. Symboliczną postacią jest John Frum, który dla tubylców miał być tym, który zapewni im przychylność bogów. Nie wiadomo, czy jest on postacią historyczną, pojawił się w czasie II wojny światowej. Niektórzy z mieszkańców wysp nadal wierzą, że John powróci i zaprowadzi wszędzie pokój i dobrobyt.

Kulty cargo przybierały także inne różne kształty. Na przykład w Papui-Nowej Gwinei ludność zaczęła czcić prezydenta Stanów Zjednoczonych Lyndona B. Johnsona, co miało być symbolem sprzeciwu wobec własnych dygnitarzy, a także marzeniem o lepszym świecie. Ostatnio pojawiły się także grupy czczące duńskiego księcia Filipa. Chociaż dla osób w nowoczesnej Europy te wydarzenia mogą wydawać się śmieszne oraz dziwne, to dają wspaniały przykład tego, jak powstają i rozwijają się religie. Na temat kultu cargo wspomniałem już w przypadku innych artykułów na temat religii. Oczywiście w tym artykule temat został poruszony szerzej i w miarę dokładnie zostały opisane metody i sposoby rozwijania się tego kultu. Warto również wiedzieć że oprócz tego że kiedyś było to spotykane właściwie tylko w portach, obecnie obejmuje to praktycznie cały transport. Również włącznie z transportem samolotowym a właściwie jak to w dzisiejszych czasach, może to podstawa, bo jak wiadomo teraz samolot to popularna metoda transportu.

W co wierzymy?

Wiara ma różne oblicza. Chociaż dla wielu wydaje się niezbędnym elementem życia, dla niektórych jest nieracjonalnym marnowaniem czasu. W co wierzą ludzie? Przede wszystkim znaczna większość przyznaje, że wierzy w jakieś bóstwa lub tylko jedno bóstwo, gdy należy do religii monoteistycznej. Ta wiara jest powiązana z przestrzeganiem określonych w świętych pismach przepisów, które mają zapewnić wierzącemu jakieś konkretne benefity: szczęście, sprawiedliwość, życie po śmierci, reinkarnację. Wiara taka jest również związana z kultem, czyli oddawaniem bóstwu należnej mu czci: dzieje się to na przykład poprzez modlitwę lub medytację. Jednak czy bogowie to tylko jedna rzecz, w którą wierzą ludzie? Oczywiście że nie. Często wiara taka nie przeszkadza w posiadaniu także innych bezpodstawnych przeświadczeń, na przykład są grupy ludzi, którzy wierzą w UFO, duchy, cuda, telekinezę, bioenergoterapię, homeopatię, wróżenie z kart tarota, horoskopy, cudowne diety i leczące wszystko medykamenty. Oprócz nich ludzkość wierzy także w związki przyczynowo-skutkowe pomiędzy niektórymi przedmiotami i sytuacjami, na przykład w to, że czarny kot powoduje pecha lub że czterolistne koniczynki, w których nastąpił bardzo rzadki błąd w kodowaniu genetycznym, przynoszą szczęście.

Z wiarą trzeba jednak uważać, ponieważ może ona przynieść nam więcej kłopotów niż pożytków. Przede wszystkim najlepiej nie przesadzać z gorliwością, ślepa wiara może prowadzić do niepotrzebnych konfliktów, które w niektórych częściach świata doprowadziły do krwawych wojen. Jak wspomniano wcześniej i zresztą wielu z nas o tym doskonale wie, niejednokrotnie w historii wybuchały wojny na tle religijnym, jest to niezmiernie duży problem. Zresztą nawet gdybyśmy się cofnęli niewiele lat wstecz to bez problemu znajdziemy przykłady wojen lub walk prowadzonych na tle religijnym i to w Europie, co tylko pokazuje że nawet najlepiej rozwinięte cywilizacje nie potrafią sobie poradzić do końca ze sporami na tle religijnym.